O konkursie pisaliśmy w EP 2010, Nr 2, aktualności.
Trwa czwarta edycja konkursu ITele©t, czas zatem na pewne refleksje dotyczące jego popularności, jak też surowych kryteriów oceny prac. Doświadczenia z poprzednich edycji wskazują, że zainteresowanie konkursem systematycznie rośnie, gdyż otrzymujemy średnio 40 proc. więcej prac. Ich poziom jest przy tym stale wysoki. To budujące spostrzeżenie, zwłaszcza wziąwszy pod uwagę tematykę kazusów, kryteria oceny prac oraz wymagania formalne. Pozwala to sądzić, że konkurs ten wpisuje się w potrzeby studentów ostatnich lat studiów prawniczych, którzy chcą sprawdzać umiejętności zdobyte w toku nauki akademickiej i nie boją się praktyki prawniczej.
Zgodnie z regulaminem konkursu całkowita objętość pracy nie powinna przekraczać 9000 znaków (ze spacjami), jednak nie więcej niż pięciu stron A4. Do liczby znaków wliczane są wszystkie znaki znajdujące się w dokumencie zawierającym rozwiązanie, w tym również treść przypisów i bibliografii. Kryterium to nie służy wygodzie organizatorów, którzy bronią się w ten sposób przed lekturą zbyt obszernych prac. Ograniczenie zmusza uczestników do dokonania selekcji argumentów i wybrania tylko tych najistotniejszych. Już po sposobie dokonania takiego wyboru można oceniać, czy autor pracy ma zadatki na dobrego prawnika. Pamiętajmy, że konkursowi ITele©t przyświeca idea promowania przyszłych prawników zdolnych spełnić oczekiwania klientów, a wymagania, jakie przed prawnikiem stawia biznes, są wysokie. Takie podejście daje młodym ludziom szansę spojrzenia na przyszły zawód z zupełnie innej, praktycznej perspektywy.
Nie sztuką jest bowiem powiedzieć wszystko, co się wie na dany temat. Sztuką jest umiejętność eliminacji i wyboru, a zatem przedstawienie tylko takich argumentów, które będą zarówno wystarczające, jak i konieczne do obrony danej tezy. Cenną umiejętnością jest również dbałość i dopieszczenie czytelnika pracy (tu: jurora, a w praktyce klienta) – oszczędne gospodarowanie słowem, tak aby nie był on zmuszony przebijać się przez gąszcz wielokrotnie złożonych zdań i okrągłych sformułowań, które nie niosą jednak treści mającej praktyczne znaczenie.
Ograniczenie objętości prac współgra z merytorycznymi kryteriami ich oceny. Kryteria te stawiają duży nacisk na ocenę wyborów dokonywanych przez uczestników: identyfikacji problemów prawnych, identyfikacji przepisów regulujących te kwestie itd. Organizatorzy wychodzą z założenia, że w praktyce prawa nie ma jedynych słusznych odpowiedzi, a każda sprawa może mieć wiele różnych wątków. O jakości prawnika decyduje zatem nie tylko jego wiedza, ale też zdolność podejmowania samodzielnych decyzji co do poszczególnych elementów sprawy.
Nie chodzi jednak o samo dokonanie wyboru. Dobry prawnik powinien przekonująco uzasadnić swój wybór. Jakość uzasadnienia jest zatem kolejnym istotnym kryterium oceny prac. W tym aspekcie liczy się nie tylko przedstawienie poprawnej logicznie i merytorycznie argumentacji. Istotny jest również sposób prezentacji. Dlaczego? Otóż nawet najlepszy wywód prawniczy nie odniesie spodziewanego skutku, jeżeli zostanie przedstawiony w sposób niezrozumiały dla klienta, drugiej strony negocjacji, urzędnika, sędziego. Organizatorzy konkursu ITele©t zwracają zatem uwagę, czy prace napisane są w sposób zrozumiały dla osób nieposiadających wiedzy prawniczej. Warto, aby studenci jeszcze na etapie edukacji akademickiej zrozumieli, że w praktyce prawniczej liczą się rozwiązania praktyczne i efektywna komunikacja z klientem.
Naświetlony powyżej sposób podejścia do oceny prac obowiązuje od pierwszej edycji ITele©t. Jury starało się jak najrzetelniej uwzględniać poszczególne kryteria przy ocenie każdej z prac. Co w tym zakresie można podpowiedzieć tegorocznym uczestnikom konkursu? Na pewno spore szanse na utratę cennych punktów miały prace rozwlekłe, przegadane, w których istotne fragmenty służyły „zagajeniu”, nieistotnym dygresjom lub prezentacji szerokiej wiedzy autora. Na przykład autorzy niektórych prac nisko ocenionych w poprzednich edycjach konkursu starali się wyjaśnić czytelnikowi daną instytucję prawną ab ovo. Intencją była zapewne próba uczynienia pracy czytelną dla nieprawnika. Niestety, w efekcie brakowało autorom miejsca na prezentację właściwego rozwiązania problemu. „Para szła w gwizdek”, a juror na próżno szukał rozwiniętego uzasadnienia właściwej tezy pracy. Niektórzy uczestnicy decydowali się na prezentację rozwiązań wariantowych. Istotnie, w praktyce prawniczej bardzo często jeden problem można rozwiązać na różne sposoby, niekoniecznie zgodne ze sobą. Z punktu widzenia kryteriów oceny prac w konkursie ITele©t ważne jest raczej nie to, czy uczestnik jest w stanie zaprezentować kilka możliwych stanowisk, lecz to, czy są one istotne z punktu widzenia hipotetycznego klienta. Autor powinien zatem wystarczająco uzasadnić konieczność prezentacji wszystkich rozwiązań. Przeciwnikiem w tej grze jest znowu maksymalna dopuszczalna objętość prac. Im więcej rozwiązań zostanie opisanych, tym mniej dokładnie mogą one zostać uzasadnione.
Powyższe uwagi, wybrane dość swobodnie spośród wielu refleksji, jakich doświadczali jurorzy podczas lektury dziesiątek prac, oczywiście nie wyczerpują tematu. Nie należy traktować ich jako przepisu na wygraną w konkursie czy też rozprawkę na temat „Jak przygotować pracę idealną”. Moją intencją jest w szczególności podkreślenie jednego z najważniejszych celów konkursu i uczulenie na niego studentów planujących udział w bieżącej edycji. Chodzi o to, by zrozumieli, że ITele©t promuje osoby mające zadatki na najlepszych prawników praktyków. Osoby takie muszą oczywiście dysponować wiedzą i wykazywać się erudycją. Jednak z punktu widzenia klienta oraz innych czytelników ich pracy (urzędów, sądów) często bardziej liczy się sposób przedstawienia tematu. Cóż bowiem po błyskotliwym elaboracie, jeśli jego odbiorca jest zagubiony lub − gorzej – zirytowany.
* Prawnik z departamentu własności intelektualnej i nowych technologii kancelarii Grynhoff Woźny Maliński, doktorant Leiden University w Holandii, juror ITele©t od I edycji konkursu.


