Egzamin z logiki
Student wchodzi na egzamin z logiki. Profesor zadaje mu trzy pytania. Ten na żadne nie odpowiada. Dziadek zadaje jeszcze jedno pomocnicze, gdyż bardzo lubi młodzież, ale student nie odpowiada i na czwarte.
Litościwy profesor mówi studentowi, że posiadł już całą wiedzę z zakresu logiki i jeśli student zada mu jakieś pytanie, na które nie będzie znał odpowiedzi, to postawi mu 5. Student więc pyta: – Co jest legalne, ale nielogiczne, zarazem jest nielegalne, ale logiczne, i dodatkowo jest nielegalne i nielogiczne?
Profesor, zdziwiony, nie znał odpowiedzi! Chciał ją usłyszeć natychmiast, jednak student najpierw poprosił o 5.
Po otrzymaniu wpisu odpowiada: – Legalne, ale nielogiczne jest to, że profesor ma 70 lat, a żonę w wieku 25 lat. Nielegalne, ale logiczne jest to, że żona ma kochanka. Natomiast nielegalny i nielogiczny jest fakt, że właśnie ten kochanek dostał 5!
To ci mózg
Przychodzi ludożerca do sklepu z mózgami po świeży mózg na obiad. Wybór jest duży.
– Ile kosztuje mózg inżyniera? — pyta.
– 10 dolarów kilo.
– A lekarza?
– 20 dolarów kilo.
– A prawnika?
– 100 dolarów kilo.
– Co?! A dlaczego tak drogo?
– A wie pan, ilu trzeba prawników, żeby uzyskać kilo mózgu?!
Przed egzaminem
Studenci czekają pod salą na egzamin ustny. Z nudów zaczęli się bawić indeksami: czyj indeks zatrzyma się bliżej drzwi. Jednemu nie wyszło zbyt dobrze, bo zamiast w ścianę, indeks trafił przez szparę za drzwi, wprost na salę, w której siedział egzaminator. Przeraził się, ale za chwilę indeks tą samą drogą wyleciał z powrotem. Otwiera, patrzy, a tu ocena z egzaminu: 4.
Koledzy postanowili wrzucać dalej. Kolejny dostał 3,5, następny 3.
W tym momencie zaczęli się zastanawiać. Kolejna ocena była dosyć jednoznaczna... Jeden postanowił zaryzykować. Wrzuca indeks. Czeka... Czeka...
Nagle otwierają się drzwi, staje w nich egzaminator i trzyma ów indeks w ręce:
– Czyj to indeks? – pyta. – Mój – nieśmiało wstaje student. – Gratuluję! Piątka za odwagę!
Egzamin
Prawnik, inżynier i matematyk zdają test.
Zaczyna inżynier. Pytają go:
– Ile jest 2+2?
Inżynier pomyślał chwilę i powiedział:
– 4.
Potem zawołano matematyka i zadano mu to samo pytanie. Po chwili zastanowienia odpowiedział:
– 4,0.
Następnie wezwano prawnika – usłyszał to samo pytanie. Prawnik odpowiedział szybciej niż matematyk:
– A ile chcecie, żeby było?
Ostra zima
Tegoroczna zima była tak ostra, że nawet prawnicy trzymali ręce we własnych kieszeniach.
Trudny proces
Adwokat wygrał dla biznesmena bardzo trudny proces. Wysyła mu SMS:
– Prawda zwyciężyła.
Biznesmen natychmiast odpowiedział:
– Proszę wnieść apelację!
Serce prawnika
Starszy człowiek potrzebuje przeszczepu serca i omawia różne opcje z lekarzem. Lekarz mówi:
– Mamy trzech potencjalnych dawców. Pierwszy to młody, zdrowy kulturysta, który zginął w wypadku samochodowym. Drugi to biznesmen w średnim wieku, który nigdy nie pił i nie palił, a zginął, lecąc swoim prywatnym odrzutowcem. Trzecim dawcą jest prawnik, który umarł po 30-letniej praktyce. Którego pan wybiera?
– Wezmę serce prawnika.
Po udanej transplantacji lekarz pyta pacjenta, dlaczego wybrał serce prawnika. – To proste – mówi facet. – Chciałem mieć serce, które nie było używane.
Kraksa
Minister, jadąc samochodem, potrącił dwoje pieszych na przejściu. Przychodzi do znajomego prokuratora i pyta:
– Co z tym zrobimy?
Prokurator po zastanowieniu odpowiada:
– Myślę, że ten, który głową rozbił przednią szybę, może dostać 5 lat za uszkodzenie cudzego mienia, a ten drugi, co odleciał w krzaki – 8 lat za próbę ucieczki.
Źródło: http://chillcafe.pl/dowcipy/Kawaly-o-prawnikach-humor-prawniczy/1.html; http://edowcipy.pl/prawnicy ; http://jokesy.pl/dowcipy,prawnicy,2


