Aktualności

Oględziny zwłok na miejscu zdarzenia

dr Remigiusz Mróz – doktor nauk prawnych

Niniejsze opracowanie stanowi próbę zwięzłego ujęcia oględzin zwłok na miejscu zdarzenia, zarówno w aspekcie podejmowanych czynności, jak i konstrukcji ustawowej. Analizie poddano uprawnienia organów procesowych, ich obowiązki oraz relacje z innymi uczestnikami prowadzonych działań. Prześledzono także sposób, w jaki osoba odpowiedzialna za badanie zwłok powinna realizować swoje uprawnienia oraz powinności, by osiągnąć wymierne rezultaty.

Szczególną uwagę poświęcono właściwej technice kryminalistycznej i prawnym możliwościom działania prokuratora, sądu bądź policji, jak również roli samych oględzin zwłok w całokształcie czynności procesowych.

Podstawa prawna i przesłanki przeprowadzenia oględzin

Podstawę prawną przeprowadzenia oględzin zwłok stanowi norma zawarta w art. 209 § 1 KPK, regulująca zarówno samo badanie na miejscu zdarzenia, jak i późniejsze otwarcie zwłok (sekcję). W przeciwieństwie do art. 207 KPK przepis ten dotyczy expressis verbis inspekcji ciała – wyodrębnienie to jest konieczne, ponieważ norma ogólna traktuje o oględzinach miejsc, osób i rzeczy, a zatem trudno do zakresu przedmiotowego zaliczyć ofiarę przestępstwa.

Samo przestępstwo jest zaś elementem kluczowym w ustawowej konstrukcji tej czynności – konkretnie podejrzenie jego popełnienia. Jeśli organy procesowe powzięły przypuszczenie, że doszło do czynu przestępnego, powstaje obowiązek przeprowadzenia oględzin na miejscu zdarzenia. Nie jest to zatem czynność fakultatywna, ale obligatoryjna[1], nawet wówczas, kiedy przyczyna śmierci wydaje się oczywista. W istocie nawet najbardziej sugestywne obrażenia, okoliczności czy posiadana wiedza nie zwalniają organów z obowiązku przeprowadzenia tej czynności[2]. Z drugiej strony dopuszczalna jest ona wyłącznie w sytuacji, gdy wystąpi wspomniane podejrzenie – przy czym musi być ono uzasadnione[3]. Należy jednak mieć na względzie, że nie jest to obostrzenie daleko idące. W praktyce podejrzenie przestępstwa występuje a priori w większości przypadków śmierci gwałtownej – gdy prawdopodobne wydaje się, że doszło do samobójstwa, wypadku, zabójstwa, a nawet dochodzi do sytuacji, gdy nie można ustalić przyczyny zgonu[4]. Kluczowy wydaje się zatem udział osób trzecich i właściwie on sam może wyczerpywać obowiązek uprawdopodobnienia przestępstwa. Wszak nie ma znaczenia strona podmiotowa popełnienia czynu – sprawca lub współsprawca mógł działać z zamiarem bezpośrednim, ewentualnym, mógł być niepoczytalny czy tylko podżegać do popełnienia czynu zabronionego.

Nie jest także konieczne uprzednie wszczęcie postępowania przygotowawczego, bowiem w wielu przypadkach to właśnie dopiero oględziny pozwalają na stwierdzenie, czy istnieją ku temu przesłanki. Obowiązek uprawdopodobnienia przestępstwa na etapie oględzin jest zatem traktowany mniej rygorystycznie niż w przypadku art. 303 KPK, regulującego wszczęcie postępowania przygotowawczego[5].

Oględziny i otwarcie zwłok są czynnościami immanentnie ze sobą związanymi, jedna nie może być podjęta bez drugiej[6]. Obie mają prowadzić do ustalenia przede wszystkim przyczyny śmierci i w tym sensie wzajemnie dopełniają się w aspekcie procesowym. Kontrowersyjną kwestią pozostaje zaś sytuacja, w której skutkiem oględzin jest wykazanie, że do czynu przestępnego nie doszło – a zatem miała miejsce błędna kwalifikacja organu procesowego. W nauce wyrażany jest pogląd, że w takich okolicznościach można odstąpić od sekcji, jakkolwiek nie znajduje on podstawy normatywnej. Przeciwnie – ustawodawca jasno określił wzajemne sprzężenie jednej i drugiej czynności, nie przewidując wyjątków. Należy zatem z całą stanowczością podkreślić, że nawet nieuzasadnione oględziny implikują obowiązek przeprowadzenia sekcji zwłok[7].

Reklama

Uprawnione organy

Ze względu na naturę i cel oględzin na miejscu zdarzenia podstawowym organem uprawnionym do ich przeprowadzenia jest prokurator, zaś w przypadku postępowania sądowego ustawowy katalog zostaje rozszerzony także na sąd (art. 209 § 2 KPK). W jednym i drugim wariancie norma legislacyjna wyraźnie mówi o udziale biegłego lekarza (w miarę możliwości powinien być to specjalista medycyny sądowej).

Mimo że partycypacja biegłego jest obligatoryjna, to nie on jest centralnym podmiotem całego procesu. Biegły bowiem nie odgrywa roli kierowniczej – wprawdzie bierze udział w czynnościach, ale nie posiada mocy decyzyjnej[8]. Do podejmowania wiążących rozstrzygnięć podczas oględzin uprawniony jest jedynie prokurator lub sąd, a rola lekarza sprowadza się do konsultacji i świadczenia pomocy organowi odpowiedzialnemu za ogół czynności procesowych. Więcej kompetencji biegły zyskuje na kolejnym etapie podejmowania czynności, tj. podczas sporządzania ekspertyzy medyczno-sądowej przed wykonaniem sekcji zwłok[9].

Na miejscu zdarzenia to jednak organy procesowe obarczone są obowiązkiem prowadzenia czynności, jako że to właśnie one będą odpowiadać za wszelkie konsekwencje ustaleń faktycznych, na podstawie których ostatecznie zapadnie rozstrzygnięcie w sprawie[10]. Na tym etapie przeprowadzający oględziny nie jest więc zobowiązany do dokonania pogłębionej analizy sytuacji, ale do ustalenia, czy wygląd zwłok wskazuje na przestępne spowodowanie śmierci – i co z tego wynika. W rezultacie organ procesowy stawia szereg wstępnych hipotez na temat tego, co w istocie się wydarzyło. Dotyczą one zarówno przypuszczalnej przyczyny śmierci, jak i tego, jaki charakter miało zdarzenie prowadzące do zgonu[11].

Oczywiste zatem jest, że to nie biegły kieruje czynnościami na miejscu zdarzenia, ponieważ stanowią one przyczynek do dalszych kroków procesowych – to właśnie prokuratorskie ustalenia na miejscu zdarzenia będą rzutować na czynności podejmowane w kolejnych etapach postępowania.

Potwierdza to norma zawarta w art. 209 § 3 KPK, regulująca obowiązki osób postronnych czy biegłego do czasu przybycia organu procesowego. Do tego momentu zabronione jest nie tylko przemieszczenie, ale także poruszanie zwłok, chyba że zaistnieje taka konieczność[12]. Fakt ten nie może dziwić, ponieważ to właśnie na prokuratorze spoczywa odpowiedzialność za przeprowadzenie wszelkich czynności lege artis – także do niego należy ostateczne ustalenie składu grupy, która będzie przeprowadzać oględziny[13].

W wyjątkowych okolicznościach dopuszcza się także podejmowanie oględzin na miejscu zdarzenia przez trzecią grupę podmiotów ‒ w wypadkach niecierpiących zwłoki może dokonać ich policja, niezwłocznie powiadamiając prokuratora[14].

Czynności na miejscu zdarzenia

  1. Stwierdzenie zgonu

Jak już zasygnalizowano, podstawowym obowiązkiem organu procesowego jest stwierdzenie, że w istocie doszło do śmierci. W świetle prawa można o tym mówić dopiero, gdy zbierze się zespół trzech lekarzy, składający się minimum z jednego specjalisty w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii oraz jednego specjalisty z zakresu neurologii lub neurochirurgii. Powzięta przez nich decyzja musi być jednomyślna i sprowadza się do uznania, że doszło do śmierci mózgowej, a zatem do trwałego i nieodwracalnego ustania czynności mózgu[15]. Na miejscu zdarzenia zaś organ procesowy dokonuje ustaleń o charakterze wstępnym – ostatecznie zmierzać mają one do tego, aby postawić prawdopodobną tezę odnośnie do przyczyny i okoliczności śmierci, jak również do tego, aby zabezpieczyć ślady na zwłokach oraz w ich pobliżu[16]. W pierwszej kolejności należy jednak ustalić, czy w istocie organ ma do czynienia ze zwłokami, czy z osobnikiem żywym[17].

Jeśli na miejscu obecny jest biegły lekarz, to on powinien dokonać takich ustaleń – dysponuje odpowiednią wiedzą, a zatem w tym zakresie jego rola wychodzi nieco poza zakres konsultacyjny. Jeżeli jednak oględziny zostały rozpoczęte przed przybyciem biegłego, prowadzący postępowanie powinien podjąć decyzję w oparciu o swoją najlepszą wiedzę. Podkreśla się, że częstokroć pierwsze objawy śmierci są wizualnie zbliżone do stanu śpiączki, omdlenia, odurzenia narkotykowego czy alkoholowego, a nawet głębokiego snu – w tej materii nietrudno o tragiczną w skutkach pomyłkę, a zatem stwierdzenia zgonu nie można dokonać wyłącznie w oparciu o tzw. zewnętrzne objawy śmierci. Zaliczają się do nich: brak reakcji na bodźce, znieruchomienie, zwiotczenie mięśni, zanik odruchów, ustanie oddychania oraz zanik tętna. Szczególnie laikowi łatwo jest popełnić błąd w dwóch ostatnich kwestiach – przykładanie policzka do ust czy palców do tętnicy może się okazać zawodne (np. przy tętnie nitkowatym)[18].

Nawet jeśli wszystkie wspomniane objawy zostały stwierdzone, nie powinny zostać uznane za wystarczające do podjęcia decyzji. Ją bowiem organ powinien oprzeć przynajmniej na przeprowadzeniu trzech prób:
– podwiązania palca, co przy zatrzymaniu krążenia spowoduje, że w górnej części wystąpi obrzęk i zsinienie,
– ucisku wargi pęsetą, co w przypadku osoby żyjącej najpierw spowoduje zblednienie, a po ustaniu ucisku powrót do wcześniejszego koloru (przy braku krążenia warga pozostanie blada),
– umieszczenia laku na skórze (tzw. próba lakowa), co w przypadku osoby żyjącej spowoduje wystąpienie czerwonego odczynu[19].

I to jednak nie może dać pewności, że doszło do śmierci pnia mózgu. Czynności te jednak uprawdopodobniają takie zdarzenie i powinny być przeprowadzone, by uniknąć sytuacji, w której organ mógł udzielić pomocy osobie żyjącej, ale nie zrobił tego przez błędną interpretację stanu faktycznego.

Opisane powyżej objawy to tzw. zmiany nieswoiste, a zatem te występujące w pierwszej kolejności, które mogą prowadzić do błędnych konkluzji. Sytuacja zmienia się znacznie wraz z upływającym czasem. W ciągu dwunastu godzin od chwili śmierci występują zmiany swoiste (stigmata mortis), które pozwalają na jednoznaczną ocenę nawet okiem laika. Zmiany te to stężenie pośmiertne (rigor mortis), wystąpienie plam opadowych (livores mortis), bladość zwłok (polor mortis), ich oziębienie (frigor mortis) czy w końcu wysychanie powłok skórnych (exsiccatio cadaveris)[20].

  1. Zbadanie znamion śmierci

W przypadku stwierdzenia zgonu organ procesowy jest zobowiązany do podjęcia kolejnych działań, które stanowią pewien utarty ciąg czynności. Rozpoczynają się one od odpowiedniego zabezpieczenia, a następnie utrwalenia zastanego stanu faktycznego poprzez fotografie, nagrania wideo czy inne nośniki, a następnie sporządzenie odpowiedniego opisu. Dotyczy to zarówno samego wyglądu oraz ułożenia zwłok, otoczenia, w którym zostały odnalezione, jak i przedmiotów znajdujących się w okolicy[21]. Po dokonaniu tych czynności należy przeanalizować rozmieszczenie i intensywność wczesnych i późnych znamion śmierci – wcześniej dokonuje się tego dla stwierdzenia samego faktu zgonu, na tym etapie zaś analiza jest bardziej szczegółowa. Celem jest przede wszystkim oszacowanie czasu śmierci, ale także jej przyczyny i rodzaju[22]. Analiza sprowadza się do zbadania m.in. zabarwienia powłok ciała, pośmiertnych plam opadowych (ich lokalizacji, rozmiaru i wyrazistości), stężenia pośmiertnego (jego umiejscowienia i intensywności), znamion rozkładu (czyli stopnia gnicia) oraz przeobrażenia, które przyjmuje formę tłuszczowo-woskową bądź strupieszenia[23].

Znacznie łatwiej jest dokonać tego, gdy zwłoki są rozebrane – plamy opadowe i inne znamiona są lepiej dostrzegalne, a oprócz tego istnieje możliwość, by obejrzeć całe ciało, wraz z otworami naturalnymi[24]. Nie zawsze jednak jest taka możliwość i należy przyjąć założenie, że oględziny zwłok ubranych stanowią normę, zaś ich rozebranie jest wyjątkiem od generalnej zasady. Dopuszczalne jest ono tylko w czterech przypadkach.

  1. Niezbędne jest to niezwłocznie dla ustalenia czasu i przyczyny śmierci.
  2. Ślady znajdujące się na warstwach wierzchnich mogą być zatarte podczas transportu.
  3. Decyzję o rozebraniu podjął prokurator.
  4. Istnieją inne okoliczności, które w tym konkretnym przypadku przemawiają za rozebraniem zwłok (np. nie widać całych obrażeń, widać tylko fragment tatuażu czy innych charakterystycznych cech pozwalających na identyfikację).

Jeżeli żadna z tych przesłanek nie wystąpi, rozebrania zwłok można dokonać jedynie po przewiezieniu ich do prosektorium lub zakładu medycyny sądowej[25].

  1. Próba identyfikacji ofiary

Podczas oględzin należy podjąć próbę ustalenia tożsamości ofiary, choć na tym etapie z uwagi na ograniczony materiał dowodowy nie jest to konieczność, a raczej ewentualność[26] i jedynie pewien wstępny etap. Jeśli podczas przeszukiwania ubrania organowi udaje się odnaleźć dokument, sprawa jest jednoznaczna – problem zaś dotyczy sytuacji, gdy przy zwłokach nie odnaleziono niczego wskazującego na tożsamość. Rocznie aż w 30‒40 przypadkach nie udaje się zidentyfikować ofiary w ciągu pierwszych czternastu dni. Oprócz tego w każdym roku odnajdywanych jest około trzystu zwłok, których tożsamości nie sposób ustalić w ciągu pierwszych czterdziestu ośmiu godzin[27]. Widać zatem, że trudno jest się spodziewać, iż już podczas oględzin uda się powziąć pewne informacje na temat danych ofiary – i właśnie z tego względu należy takie działanie traktować jako ewentualność. Powinno być ono podejmowane, szczególnie gdy istnieje szansa na późniejsze dotarcie do tożsamości ofiary.

Należy zatem przede wszystkim określić płeć ofiary, a także jej przybliżony wiek[28]. Przy zwłokach znajdujących się we wczesnej fazie rozkładu nie powinno to nastręczać problemów, jakkolwiek przy niesprzyjających warunkach nawet tak podstawowe kwestie mogą się okazać problematyczne – już w chwili śmierci wystąpić mogą zmiany będące skutkiem bladości, utraty napięcia tkanek, zanikiem ciśnienia czy w końcu związane ze zwiotczeniem mięśni twarzy. Niekorzystne warunki zewnętrzne mogą pogłębić problem, prowadząc do przyspieszenia tempa rozkładu czy nawet zwęglenia. Istotnym zagrożeniem jest także działanie zwierząt – szczury, ptaki i inne dzikie zwierzęta mogą uniemożliwić identyfikację, a nawet jeśli zwłoki ich nie przyciągną, istnieje prawdopodobieństwo graniczące z pewnością, że pojawią się larwy i muchy (w szczególności w miesiącach gorących)[29].

W końcu należy dopuścić także możliwość, że sprawca celowo podjął kroki zmierzające do ukrycia tożsamości swojej ofiary. Może być to zarówno element próby uniknięcia winy za popełniony czyn, jak i rezultat stałego modus operandi określonego typu przestępców. Według Roberta Resslera przestępcy zorganizowani okaleczają ciała ze względów „pragmatycznych”, gdy nie mają innej możliwości, aby pozbawić ofiary tożsamości. Przestępcy niezorganizowani natomiast często czynią to bez refleksji nad konsekwencjami, a ich czyny są wynikiem potrzeby depersonalizacji ofiary[30].

Na tym etapie należy dokładnie przyjrzeć się wszelkim znakom szczególnym i zmianom chorobowym oraz dokładnie je opisać. To samo dotyczy ogólnego wyglądu zwłok, a zatem wszystkich znamion, niedoskonałości, obrażeń[31] czy innych cech, które później mogłyby się okazać pomocne przy ustalaniu tożsamości.

  1. Zebranie materiałów do późniejszych badań

Trudno wymagać, by wszystkie dostępne materiały dowodowe zostały przebadane na miejscu. Z tego względu ogromnej doniosłości nabiera odpowiednie ich zabezpieczenie i udokumentowanie. Na tym etapie osoba przeprowadzająca jest uprawniona do stawiania nawet śmiałych hipotez, które na dalszym etapie będzie weryfikować. Jeśli jest to możliwe, organ powinien zacząć od stwierdzenia, czy miejsce odnalezienia ofiary jest tożsame z miejscem, gdzie nastąpił zgon.

Analizie poddać można obecność owadów, w szczególności much oraz chrząszczy, by określić nie tylko czas, jaki upłynął od momentu śmierci, ale także ustalić, czy miała ona miejsce tam, gdzie odnaleziono zwłoki[32]. Jeśli organ odpowiednio zabezpieczy osobniki na ciele, wykwalifikowany etnolog może na podstawie etapu w cyklu ich życia wysunąć konstruktywne wnioski – używana jest do tego technika zwana „sukcesją insektów”. Opiera się ona na tym, że w zależności od stopnia rozkładu i miejsca, gdzie proces zachodził, na ciele pojawią się inne gatunki owadów. Podobnie będzie w przypadku ich liczebności, stąd też niezwykle istotne jest dokładne opisanie i utrwalenie tego, co znajduje się na zwłokach lub w ich okolicy.

Konieczne jest także utrwalenie i zebranie wszystkich przedmiotów, które przy zwłokach znaleziono, a także zabezpieczenie wszelkich innych śladów mogących się okazać przedmiotem badań na dalszym etapie postępowania[33]. Mowa tutaj przede wszystkim o nośnikach śladów biologicznych (np. krew, ślina, pot), daktyloskopijnych (odciski palców) czy mechanoskopijnych (np. uszkodzonych fragmentów ubrania), ale także całej gamie innych śladów występujących w praktyce kryminalistycznej. Kluczowe jest przy tym zachowanie staranności i skrupulatności w opisie – do każdego przedmiotu lub śladu należy przypisać numer, wykonać zdjęcie (zawsze z użyciem miarki centymetrowej), dokonać pomiarów, a w końcu nanieść pozycję rzeczy na szkic. Równie istotne jest odpowiednie zabezpieczenie dowodów przez umieszczenie ich w woreczku foliowym, ligninie, kopercie, pudełku, kartonie czy innym środku zabezpieczającym przed działaniem czynników zewnętrznych. Czynności te zakończyć należy poprzez opisanie opakowania, a następnie zawarcie wszystkich powyższych elementów w protokole oględzin[34].

  1. Dokumentowanie czynności oględzinowych

Etap ten stanowi nie tylko element właściwej i starannej techniki kryminalistycznej, ale także wypełnienie ustawowego obowiązku. Wprawdzie ogólną zasadą procesową jest ograniczona pisemność, jednak KPK w art. 143 § 1 zawiera szereg obligatoryjnych elementów, które muszą się znaleźć w protokole z oględzin[35]. Podzielić je można na następujące płaszczyzny:

– najbardziej ogólną, w której należy oznaczyć wszystkie podjęte czynności wraz z ich miejscem, czasem przeprowadzenia, a także wykazem osób, które w nich uczestniczyły;

– bardziej szczegółową, w której ująć trzeba przebieg wszystkich działań oraz oświadczenia i wnioski złożone przez osoby uczestniczące;

– formalną, w której odnotować należy wszelkie wydane postanowienia i zarządzenia;

– uzupełniającą, czyli dotyczącą wszystkich okoliczności, które miały związek z oględzinami.

Uczestnicy mogą żądać umieszczenia w protokole wszystkiego, co związane jest z ich prawami lub interesami – jest to konieczne, ponieważ po sporządzeniu protokołu jest on podpisywany nie tylko przez organ procesowy, ale także przez pozostałych uczestników oględzin.[36].

Przebieg czynności podejmowanych na miejscu zdarzenia może zostać utrwalony zarówno poprzez rejestrację dźwięku, jak i obrazu (a także sporządzenie szkicu). Formy te stanowią swoiste uzupełnienie protokołu i nie mogą go zastąpić, a w przypadku ich wykonania należy zaznaczyć to w samym dokumencie oraz dołączyć do niego uzyskane materiały audiowizualne[37].

Nie sposób przecenić wagi procesowej protokołu, stanowi on bowiem zabezpieczenie materiału dowodowego od strony formalnej[38]. Ze względu na to organ musi się kierować kilkoma zasadami, których dopełnienie jest konieczne dla późniejszej ważności czynności:

  1. Protokół musi być sporządzony na miejscu.
  2. Należy przyjąć redakcję tekstu w czasie teraźniejszym, w formie bezosobowej. Warto unikać pojęć zbyt ogólnych, ale także zbyt szczegółowych.
  3. Protokół nie może być zbyt rozbudowany.Konieczne jest zachowanie porządku chronologicznego wszystkich czynności.
  4. Protokół powinien być możliwie obiektywny.
  5. Jeżeli protokół jest uzupełniony przez fotografie, nagrania dźwięku lub obrazu, wszystkie elementy powinny być ze sobą zgodne.
  6. Po odczytaniu protokół musi być podpisany przez osobę przeprowadzającą i wszystkich innych uczestnikó
  7. Wszystkie ślady kryminalistyczne muszą być opatrzone odpowiednim opisem[39].

Trudno wymagać, by przy każdej sprawie realizować punkt po punkcie, toteż istnieje szereg gotowych wzorców, które czynią zadość wymogom formalnym. Obecnie funkcjonuje ich kilkanaście, przy czym skorzystanie z któregoś z nich zależy od rodzaju zdarzenia[40].

Ogólne zasady dokonywania oględzin

W literaturze, ale i praktyce, podkreśla się, że oględziny in genere stanowią pewną taktyczną całość, której centralnym elementem są właśnie oględziny zwłok[41]. Muszą uzupełniać się z badaniem miejsca popełnienia przestępstwa, zatem powinny być przeprowadzane przez tę samą osobę, która później uczestniczyć będzie w otwarciu zwłok. Dodatkowo należy podkreślić, że także czynności podejmowane na miejscu są ze sobą immanentnie sprzężone i dopiero w korelacji ze sobą mogą prowadzić do wyprowadzenia konstruktywnych wniosków[42] – niekiedy wszak konieczne będzie porównanie stanu podłoża ze stanem ciała, stanu odnalezionych przedmiotów ze stanem ubrania et cetera. Oględziny zwłok należy zatem traktować jako czynność najistotniejszą z punktu widzenia dotarcia do obiektywnej prawdy, niemniej warto mieć na uwadze, że stanowią one jedynie element całości działań, które muszą być ujęte w pewne zborne ramy.

Z tego względu konieczne jest zastosowanie się do dziewięciu podstawowych reguł, którymi winien się kierować organ procesowy:

  1. Planowanie działań. Ze względu na wspomnianą potrzebę „taktycznej ciągłości” niezbędne jest skoordynowanie działań przed oględzinami, w ich trakcie i po nich. Szybkość działań. Dokładność. Mimo presji czasu wszystkie podejmowane czynności powinny cechować się skrupulatnością.Instrumentalizacja działań. Należy zadbać o to, by podejmowane czynności odbywały się przy użyciu najefektywniejszych narzędzi.
  2. Ekonomika działań. Należy podejmować czynności nie tylko szybko, ale także z zachowaniem odpowiednich proporcji sił do efektó Koordynacja działań. Obiektywność. Osoba odpowiedzialna za oględziny nie powinna zakładać odgórnie scenariusza wydarzeń, a pozostawać otwarta na różne interpretacje.
  3. Zachowanie wartości dowodowej śladów i przeciwdziałanie ich kontaminacji. Rygor w tym względzie narzuca sama praktyka kryminalistyczna, która powinna przeciwdziałać zatarciu śladów, wprowadzaniu przypadkowych materiałów czy też dopuszczaniu do kontaktu materiału dowodowego z innymi przedmiotami.

Stanowi to rzecz na tyle doniosłą, że w praktyce anglosaskiej do momentu przybycia wyspecjalizowanych jednostek kryminalistycznych częstokroć zakłada się worki na dłonie oraz głowę denata. Z obawy przed kontaminacją niejednokrotnie w takim stanie zwłoki trafiają do zakładu medycyny sądowej[43].

  1. Bezpieczeństwo i higiena pracy.[44].

Podsumowanie

Jak wspomniano, prawną konsekwencją przeprowadzenia uzasadnionych oględzin zwłok jest zawsze ich otwarcie[45]. Może także wystąpić sytuacja, w której wpierw dokonuje się ekshumacji, a następnie oględzin i sekcji. Większą doniosłość zyskuje wówczas drugi z tych etapów, który nie stanowi tematu niniejszego opracowania, ale dostarcza ostatecznych odpowiedzi na pytania postawione podczas czynności podejmowanych na miejscu zdarzenia.

Odkrycia poczynione podczas samych oględziny nie mogą – i nie powinny – stanowić wystarczających przesłanek do określenia pewnej przyczyny śmierci. Osiągnięte może to być dopiero podczas otwarcia zwłok, kiedy to następuje ustalenie zarówno powodu śmierci, jak i jej czasu, mechanizmu, rodzaju obrażeń i rodzaju narzędzi użytych do ich zadania oraz wszelkich innych okoliczności z nią związanych[46].

Ostatecznie zwłoki należy traktować jako „miejsce przestępstwa samo w sobie”[47], a zatem ich oględziny zyskują znacznie większą kryminalistyczną doniosłość od pozostałych czynności podejmowanych na miejscu zdarzenia. To na ich podstawie powstają pierwsze zręby dowodowe, które w późniejszych etapach śledztwa pozwolą na dokonanie rekonstrukcji przestępstwa. To one dostarczają dowodów, które następnie będą weryfikowane oraz uszczegóławiane podczas sekcji. A ostatecznie to właśnie one inicjują powstawanie hipotez na temat tego, co w istocie miało miejsce – wprawdzie samo badanie i dokumentacja muszą się cechować obiektywnością, lecz zebrany materiał pozwala już w dalszych etapach postępowania na konkretne konstatacje procesowe.

Post-mortem examination at crime scene
Summary:

Post-mortem on-site examination is obligatory in every case of a confirmed, probable crime.
It is conducted in the presence of a qualified doctor or an expert in forensic science. While the prosecutor supervises the process, every participant is responsible for what is happening at a crime scene and have to sign the protocol.
The examination includes: confirming the death itself, determining its preliminary cause and time, and analyzing the sings.
The prosecutor should try to identify the victim,analyze the evidence and secure it for further study at a proper facility.
The examination is a crucial element of the investigation, since it gives the first impressions of the committed offense. It is the first and foremost activity at a crime scene and a part of a wider perspective, that will eventually form a solid tactical method aimed at revealing the objective truth of the crime.

Bibliografia:

  1. Witkowska, Oględziny: aspekty procesowe i kryminalistyczne, Warszawa 2013
  2. Grzegorczyk, J. Tylman, Polskie postępowanie karne, Warszawa 2007
  3. Kulesza, Oględziny, [w:] P. Kruszyński (red.), Wykład prawa karnego procesowego, Białystok 2012
  4. Marek, Oględziny zewnętrzne i wewnętrzne (sekcja) zwłok oraz ekshumacja, [w:] J. Widacki (red.) Kryminalistyka, Warszawa 1999
  5. Majewska, Udział prokuratora w oględzinach zwłok, Prok. i Pr. 2013, Nr 10
  6. Hanausek, Kryminalistyka. Zarys wykładu, Warszawa 2009
  7. Biederman-Zaręba, Kryminalistyczne czynności procesowe, [w:] D. Wilk (red.), Kryminalistyka. Przewodnik, Toruń 2013
  8. Hołyst, Kryminalistyka, Warszawa 2010
  9. Goc, Ekspertyza kryminalistyczna, [w:] E. Gruza, M. Goc, J. Moszczyński, Kryminalistyka – czyli rzecz o metodach śledczych, Warszawa 2011
  10. Bogusłowicz, Kryminalistyczno-procesowe aspekty dowodów zmysłowych, Prok. i Pr. 2004, Nr 7−8
  11. Lach, Profilowanie kryminalistyczne, Warszawa 2014
  12. Gradoń, Zabójstwo wielokrotne: profilowanie kryminalne, Warszawa 2010
  13. Bell, Encyclopedia of Forensic Science, Nowy Jork 2008
  14. Koźmiński, W. Miś, L. Szplit, Wybrane czynności techniczno-kryminalistyczne podczas oględzin miejsc zdarzeń bez udziału technika kryminalistyki, Piła 2010
  15. Sławik, Kryminalistyka: przegląd zagadnień, Warszawa 2002
  16. Monckton-Smith, T. Adams i in., Introducing Forensic and Criminal Investigation, Londyn 2013
  17. Lee, Henry Lee’s Crime Scene Handbook, Londyn 2001

[1] K. Witkowska, Oględziny: aspekty procesowe i kryminalistyczne, Warszawa 2013, s. 49.
[2] T. Grzegorczyk, J. Tylman, Polskie postępowanie karne, Warszawa 2007, s. 518.
[3] C. Kulesza, Oględziny, [w:] P. Kruszyński (red.), Wykład prawa karnego procesowego, Białystok 2012, s. 249.
[4] Z. Marek, Oględziny zewnętrzne i wewnętrzne (sekcja) zwłok oraz ekshumacja, [w:] J. Widacki (red.) Kryminalistyka, Warszawa 1999, s. 252.
[5] K. Witkowska, op. cit., s. 209.
[6] S. Majewska, Udział prokuratora w oględzinach zwłok, Prok. i Pr. 2013, Nr 10, s. 167.
[7] Zob. K. Witkowska, op. cit., s. 215.
[8] T. Hanausek, Kryminalistyka. Zarys wykładu, Warszawa 2009, s. 94.
[9] Ibidem.
[10] K. Witkowska, op. cit., s. 50.
[11] Ibidem.
[12] A. Biederman-Zaręba, Kryminalistyczne czynności procesowe, [w:] D. Wilk (red.), Kryminalistyka. Przewodnik, Toruń 2013, s. 118.
[13] S. Majewska, op. cit., s. 171−172.
[14] A. Biederman-Zaręba, op. cit., s. 118.
[15] B. Hołyst, Kryminalistyka, Warszawa 2010, s. 531.
[16] Ibidem, s. 539.
[17] T. Hanausek, op. cit., s. 94.
[18] Ibidem, s. 95.
[19] Ibidem.
[20] A. Biederman-Zaręba, op. cit., s. 120−121.
[21] M. Goc, Ekspertyza kryminalistyczna, [w:] E. Gruza, M. Goc, J. Moszczyński, Kryminalistyka – czyli rzecz o metodach śledczych, Warszawa 2011, s. 217.
[22] A. Bogusłowicz, Kryminalistyczno-procesowe aspekty dowodów zmysłowych, Prok. i Pr. 2004, Nr 7−8, s. 138.
[23] K. Witkowska, op. cit., s. 216.
[24] M. Goc, op. cit., s. 218.
[25] Ibidem, s. 218.
[26] A. Biederman-Zaręba, op. cit., s. 119.
[27] B. Lach, Profilowanie kryminalistyczne, Warszawa 2014, s. 75.
[28] A. Biederman-Zaręba, op. cit., s. 119.
[29] B. Lach, op. cit., s. 75.
[30] K. Gradoń, Zabójstwo wielokrotne: profilowanie kryminalne, Warszawa 2010, s. 74.
[31] A. Biederman-Zaręba, op. cit., s. 119.
[32] S. Bell, Encyclopedia of Forensic Science, Nowy Jork 2008, s. 130.
[33] A. Biederman-Zaręba, op. cit., s. 119.
[34] L. Koźmiński, W. Miś, L. Szplit, Wybrane czynności techniczno-kryminalistyczne podczas oględzin miejsc zdarzeń bez udziału technika kryminalistyki, Piła 2010, s. 55.
[35] B. Hołyst, op. cit., s. 565.
[36] Ibidem, s. 566.
[37] Ibidem.
[38] M. Goc, op. cit., s. 229.
[39] Ibidem, s. 229−230.
[40] Zob. K. Sławik, Kryminalistyka: przegląd zagadnień, Warszawa 2002, s. 223.
[41] K. Witkowska, op. cit., s. 217.
[42] A. Biederman-Zaręba, op. cit., s. 118.
[43] J. Monckton-Smith, T. Adams i in., Introducing Forensic and Criminal Investigation, Londyn 2013, s. 102.
[44] M. Goc, op. cit., s. 221−223.
[45] K. Witkowska, op. cit., s. 51.
[46] A. Biederman-Zaręba, op. cit., s. 121.
[47] H. Lee, Henry Lee’s Crime Scene Handbook, Londyn 2001, s. 185.